Kategorie

Don't Sit On My Vinyl! - nowy winylowy sublabel Gusstaff Records


 Nowy hand-cut vinyl sublabel Don't Sit On My Vinyl! startuje z dwoma a właściwie niemal równocześnie z trzema wydawnictwami:

Premiera: 30.06.2018:
1) Jacaszek - Lo Fi Stories, 12" LP, czarna, numer katalogowy: SIT 486, cena 79 zł, limit numerowany 66 szt.
Wersja LP różni się nieco od wersji CD - masteringiem (by Jacaszek) oraz czasem (została trochę skrócona)

2) Kill Your Television - s/t, 12" LP, czarna, numer katalogowy: SIT 667, cena 79 zł, limit numerowany 66 szt.
Wersja LP różni się od kasety kolejnością utworów oraz masteringiem (Agim Dzeljilji).

Premiera: 06.07.2018:
3) Grabek - Day One, 12"LP (tłoczone - czarne 180g - numer katalogowy GRAM1805LP) + 7"EP czarne - limit numerowany 66 szt. (z 2 niepublikowanymi utworami), numer katalogowy: SIT 351, cena za całość: 79 zł

Wszystkie te płyty będą dostępne wyłącznie w sklepie Gusstaff Rec. oraz u artystów. Wyjątkiem wśród sklepów będzie zaprzyjaźniony od samego początku z Gusstaff Rec. sklep Serpent.pl.

Kolejne tytuły już w sierpniu.

Regularna wersja płyty Grabka (tylko 12" bez singla 7") ukaże się 13.07.2018. Kosztować będzie 59 zł.

A teraz informacja dla kolekcjonerów, którzy nie tylko chcą mieć wszystkie wydawnictwa Don't Sit On My Vinyl! ale także mieć je wszystkie z wybranym przez siebie numerem od 5 do 65 (10 i 13 już zajęte, sorry):
Nazwijmy to "Klubem Ludzi, Którzy Nie Siadają na Winylach", aby się do niego zapisać, należy w sklepie Gusstaff rec. wykupić prenumeratę i w komentarzu do zamówienia podać wybrany numer w numeracji limitowanych płyt. Jeśli jakiś numer okaże się już zajęty, dam znać i poproszę o wybranie innego numeru.
Prenumeratorzy będą otrzymywać średnio raz w miesiącu po 2-3 płyty (w jednej wysyłce - Pocztą Polską), pierwsza wpłata to 399 zł i działa na zasadzie "skarbonki", do cen płyt nie będą doliczane koszta transportu. Czyli przykładowo:
Wpłacasz 399 zł, otrzymujesz po 06.07. trzy płyty wymienione powyżej o wartości 237 zł (3 x 79 zł), w Twojej skarbonce zostaje więc 162 zł na kolejne wydawnictwa wysyłane w sierpniu. Jeśli po podliczeniu zostaje coś w skarbonce, to przechodzi ona na kolejne wydawnictwa (wrzesień), no ale wtedy trzeba będzie zasilić "skarbonkę" kolejną wpłatą 399 zł, i tak dalej i tak dalej... do końca świata albo o jeden dzień krócej.
Aha! Wiem, że każdy z nas ma inny gust muzyczny, dlatego prenumeratorzy będą mogli rocznie zrezygnować z 2 tytułów, które ich muzycznie nie interesują. Zaoszczędzone pieniążki przechodzą wówczas na kolejny okres.

....